2 maja
Obfitość
"Ja przyszedłem, aby miały życie i miały je w obfitości."
— Jan 10,10
Boże obfitości,
Żyję czasem w stanie umysłu braku, niedostatku, jakby nigdy nie było dosyć. Ten strach przed brakiem sprawia, że się trzymam kurczowo, gromadzę, zamykam się.
Otwórz moje oczy na obfitość, która już mnie otacza. Obfitość nie jest tylko materialna, to także obfitość miłości, piękna, możliwości, łaski.
Niech potrafię żyć w zaufaniu, że jest dosyć dla wszystkich, że hojność rodzi hojność, że im więcej daję, tym więcej otrzymuję. Obfitość jest stanem umysłu tak samo jak rzeczywistością.
Amen.
Żyję czasem w stanie umysłu braku, niedostatku, jakby nigdy nie było dosyć. Ten strach przed brakiem sprawia, że się trzymam kurczowo, gromadzę, zamykam się.
Otwórz moje oczy na obfitość, która już mnie otacza. Obfitość nie jest tylko materialna, to także obfitość miłości, piękna, możliwości, łaski.
Niech potrafię żyć w zaufaniu, że jest dosyć dla wszystkich, że hojność rodzi hojność, że im więcej daję, tym więcej otrzymuję. Obfitość jest stanem umysłu tak samo jak rzeczywistością.
Amen.
Refleksja
Gdzie widzicie obfitość w waszym życiu? Zróbcie listę tego, co już jest dla was obfite.
Za tych, którzy żyją w prawdziwym niedostatku i by wszyscy odkryli obfitość.
←Poprzedni dzień1 MajNastępny dzieńDziś